Zobacz też:






obrazów Pitti przed obrazem przedstawiającym Juliusza II. i madonną delia sedia Rafaela, a w galeryi delia mezzogiorno rzućmy okiem podziwu na tę boginią miłości wygnaną z Grecyi, przenoszącą na italską ziemię zamiłowanie piękna, i dzisiaj pośród pierwszych arcydzieł świata całego panującą, jak królowa otoczona własnym dworem! 1)
Rzym, kędy na szczątkach stolicy starożytnego świata wznosi się stolica całego chrześciaństwa, Rzym od tylu wieków ognisko światła, dzielnica nauk, przybytek sztuk pięknych, ostatecznym miał być celem podróży artystycznej Michała Polińskiego. W Rzymie miał rok zabawić, prace swoje na wystawę podać, poczem prosto do Polski wracać. Ale Rzym dzisiejszy jakże do dawnego stał się niepodobnym! Filozofowie ośmnastego stulecia dociekaniem, roztrząsaniem, rozbieraniem, szukając niby przekonania, podkopali wiarę Kiedy człowiek pogrążony w ciemności
długo się po bezdrożach tuła, długo błądzi, nakoniec

---------------------
1) Za czasów  Napoleona Wenus Medyceuszów przeniesioną została do Paryża. Pani Starzyńska, jedna z najsłynniejszych polskich piękności, gdy podówczas zwiedzała muzeum paryskie kędy się owa znajdowała Wenus, już wychodzić miała, kiedy żołnierz stojący na warcie, w drzwiach samych zaszedł jej drogę i zawołał: "do broni: Wenus Medyceuszów ucieka."
omackiem na tór trafia, powraca do prawdy, światło spostrzega na nowo. Ale umysł ludzki nie może w bezczynności zostawać, zawsze czegoś szukać, czegoś żądać musi. Minął wiek zwątpienia, nastał wiek przeczenia, i badacze dziejów chcąc zgłębić podania, odróżnić prawdę od fałszu, zwiawszy kilkudziesięciowiekowy pył pokrywający pozostałe gruzy i zwaliska, rozsypawszy dawnych grobów prochy, dowodzą że to co się nam zwaliskiem zdawało, nagą i nienaruszoną jest skałą, że to co za grobowisko braliśmy, urojonem tylko przypuszczeniem. Ciężko uczeni mędrcy, miłośnicy smutnej częstokroć rzeczywistości, obudziliście nas ze snu; odbieracie nam marzenia, odbieracie to z czem nas od kolebki wyniańczono, i tak jak zaprzeczacie istnienia naszemu Krakusowi, naszej Wandzie, pomimo wznoszących się dotąd ich mogił; Piasta i Popiela, pomimo sterczącej dotąd Popielowej wieżycy wśód Gopła jeziora; podług was Homer i Ossyan nie istnieli, nazywacie ich mitami. Poprzednicy wasi kazali nam wierzyć w to tylko co pod zmysły podpada, w to tylko co człowiek pojęciem ogarnąć może; i wy to, co pod wątpliwość pociągnąć się daje, nazywacie kłamstwem a prawdą to tylko, co jest niezaprzeczonem, czego dotykalne dowody do was doszły. W literaturze narodu, poezya ludu jest jego
dziejami; w dziejach narodu to co częścią bajeczną mianujecie, jest jego poezyą. I czemuż chcecie ogród ogałacać z kwiatów, kwiaty pozbawiać woni, z wszystkiego zdzierać zasłonę; czemu, aby dowieść że był człowiek, kościotrupa odgrzebywacie?
Kiedy nad początkiem Rzymu sprzeczne zachodzą zdania 1), gdy jedni utrzymują, że go założył Romulus, drudzy jego założycielami chcą mieć Celtów lub żydów(2); dzisiejsi badacze z urąganiem przeciwko temu powstając, odbierają nam dawnych Rzymian cnoty, rycerskie czyny, to wszystko czem młodzieńczą naszą wyobraźnią wykarmiono, czegośmy się z taką przyjemnością na pamięć uczyli, co nam wskazywano za godne naśladowania, co się, że tak powiem, stało romantyzmem serca naszego; jak ten lekarz, któren dowodzi że skoro serce mocniej bije, to nie dlatego że żywiej czuje, ale że w niem prędzej krew płynie. Podług was Eneasz unoszący z palącej się Troi na barkach zgrzybiałego ojca jest wymysłem poetycznym Wirgiliusza, tak jak wojna trojańska

-------------
1) Salustiusz chce mieć Eneasza założycielem Rzymu, Liwiusz zaś Romulusa.
2) Tego zdania jest Melchior Delfico z Neapolu, opierając je na podobieństwie w obyczajach, zabobonach, pogardzie dla cudzoziemców, i okrucieństwie.