Dwaj bracia artyści : zarys życia towarzyskiego XIX wieku (Potocki Leon) str. 16
tak czarującej wdziękami, zdającej się snem ideału piękna, urzeczywistnieniem wszelkich przymiotów duszy; zalotność spuszczała głowę a serce się radowało powrotem przekonania, że świat mniej popsuty, że cnota jeszcze istnieje! Siniało powiedzieć można, że te dwa domy długo były opatrznością biednych w Warszawie: pierwszy z ewangelicznem słowem, a drugi z uczynkiem. Jeżeli w pierwszym poczęła się myśl założenia towarzystwa dobroczynności, w drugim w wykonanie weszła. Któż z nas nie pamięta owych loteryj fantowych, żyjących obrazów, składek, corocznej kwesty i teatru towarzyskiego, kędy dla odgrywającego przyjętej na siebie roli. cel szlachetny był nagrodą serca, uzyskane oklaski zadowoleniem miłości własnej, a zebrany pieniądz szedł na wsparcie ubóstwa 1)
Każde dzieło ma swoją przedmowę, każden dworek swoje podwórko, każde miasto swoje przedmieście : tak samo się dzieje w towarzystwach ludzkich.
-------------------------------------------------------------------------
1) Rzeczony teatr towarzyski poci przewodnictwem księżnej Izabelli Czartoryskiej. Grano na nim sztuki we francuzkim języku, a do składu aktorów, należała sama księżna pani Zamojska, panna Matuszewiczówna, księżna Ewa Sulkowska; — panowie Franciszek Morawski, Franciszek Potocki, Arthur Potocki, Stanisław Kosakowski, Stanisław Plater itd.
Każde dzieło ma swoją przedmowę, każden dworek swoje podwórko, każde miasto swoje przedmieście : tak samo się dzieje w towarzystwach ludzkich.
-------------------------------------------------------------------------
1) Rzeczony teatr towarzyski poci przewodnictwem księżnej Izabelli Czartoryskiej. Grano na nim sztuki we francuzkim języku, a do składu aktorów, należała sama księżna pani Zamojska, panna Matuszewiczówna, księżna Ewa Sulkowska; — panowie Franciszek Morawski, Franciszek Potocki, Arthur Potocki, Stanisław Kosakowski, Stanisław Plater itd.
W stolicach pierwsze towarzystwo, arystokratyczne jak go zwą niechętni, ma swoje towarzyskie przedmieście. I przedmieście z miasta urąga, naśmiewa się, . zazdrości, a jednak naśladuje: i zwie go uprzywilejowaną kastą, nie pomnąc, że przywileje oddawna po archiwach butwieją, a kasty zniknęły w niwelacjach dziewiętnastego stulecia.
Na Swiętojurskiej ulicy, w redakcyi Tygodnika warszawskiego, przekształconego później na Wandę, było ognisko udziałowe literatury ówczesnej. Ztamtąd niejeden początkujący poeta starał się o własnej sile podlecić, podobny do młodego bociana kiedy usiadłszy na brzegu gniazda, próbuje skrzydeł, klekocze, podleci, krąg zrobi i nazad na gniazdo wraca. Tam nie jedna powiastka naśladowana z francuskiego nie jedną stronicę druku zajmowała; redaktor 1) tłómaczył Owidyusza i Horacego; pan Ferdynand 2) trawestowaną Eneida czytelników kusił się rozśmieszyć: pan Andrzej 3) kiedy niekiedy ucinkiem ostrzył sobie zęby; i Józef Brykczynski obiecywał, co mu niestety przedwczesna śmierć niedozwoliła dotrzymać; i Leo-
------------------------------------------------------------------------------
1) Bruno hrabia Kiciński, redaktor Tygodnika.
2) Ferdynand Chotomski.
3) Andrzej Plichta.
Na Swiętojurskiej ulicy, w redakcyi Tygodnika warszawskiego, przekształconego później na Wandę, było ognisko udziałowe literatury ówczesnej. Ztamtąd niejeden początkujący poeta starał się o własnej sile podlecić, podobny do młodego bociana kiedy usiadłszy na brzegu gniazda, próbuje skrzydeł, klekocze, podleci, krąg zrobi i nazad na gniazdo wraca. Tam nie jedna powiastka naśladowana z francuskiego nie jedną stronicę druku zajmowała; redaktor 1) tłómaczył Owidyusza i Horacego; pan Ferdynand 2) trawestowaną Eneida czytelników kusił się rozśmieszyć: pan Andrzej 3) kiedy niekiedy ucinkiem ostrzył sobie zęby; i Józef Brykczynski obiecywał, co mu niestety przedwczesna śmierć niedozwoliła dotrzymać; i Leo-
------------------------------------------------------------------------------
1) Bruno hrabia Kiciński, redaktor Tygodnika.
2) Ferdynand Chotomski.
3) Andrzej Plichta.
nek z kwiateczkiem 1), tak go przezwał autor Nowego parnasu 2), chcąc położyć różnicę między różą a Lucyną, pierwszej kolce a drugiej dobroć przyczyniał. Z tego ogniska rozciągające się promienie sięgały aż na Franciszkańską ulicę. Tam pani prezesową we własnym domu liczne towarzystwo zbierała, tam przez naśladownictwo z opartemi łokciami na okrągłym stoliku błysnął nieraz samorodny dowcip, zwłaszcza kiedy przez usta gospodyni domu przechodził. Tam ułożona także loterya fantowa haracz swój przesyłała towarzystwu dobroczynności, tam komedya polska z komedyą francuską o pierwszeństwo walczyć mogła, tam język narodowy opierał się podbojom obczyzny.
U pani sędziny literackie wieczory zgromadzały współpracowników młodego Tygodnika i starego Pamiętnika warszawskiego; a pustelnik z Krakowskiego przedmieścia czytając artykuły swoje, Jaxa Marcinkowski wierszyk do rękawiczki, trzewika lub podwiązki, morząc snem słuchaczy, dowodzili, że siła moralna ustąpić musi czasami potędze fizycznego znużenia czyli raczej znudzenia. Towarzystwo poli-
----------------------------------------------------------------------
1) Leon Potocki.
2) Franciszek Morawski.
U pani sędziny literackie wieczory zgromadzały współpracowników młodego Tygodnika i starego Pamiętnika warszawskiego; a pustelnik z Krakowskiego przedmieścia czytając artykuły swoje, Jaxa Marcinkowski wierszyk do rękawiczki, trzewika lub podwiązki, morząc snem słuchaczy, dowodzili, że siła moralna ustąpić musi czasami potędze fizycznego znużenia czyli raczej znudzenia. Towarzystwo poli-
----------------------------------------------------------------------
1) Leon Potocki.
2) Franciszek Morawski.
tycznych marzycieli przezwane juntą, w duie pogodne odbywało posiedzenia swoje na ławkach Krasińskich ogrodu. Tam każdy jak do ula znosił co w gazecie przeczytał, co w mieście zasłyszał, co we własnej wyobraźni wymarzył. Wydawano wojny, zawierano przymierza, losy Europy rozstrzygano. Hiszpania wcielała do siebie Portugalią, Włochy się wybijały z pod austryackiego jarzma, Indye odpadały od Anglii, Ameryka podbijała Chiny, Napoleona płynącym okrętem pod wodą wykradano z wyspy Świętej Heleny! I co niedziela pan starosta 1) całe towarzystwo na obiady do siebie zapraszał, a każdy na zaproszenie pospieszał z prawdą lub kłamstwem w ustach, z dobrym apetytem, z nowinką na pogotowiu. Z tego to powodu moie, skoro później ulicę Świętojurską połączono z Franciszkańską, tę nową ulicę Nowiniarską przezwano.
Gdy nadszedł karnawał, dano hasło do zabaw, na przedmieściu rozpoczęto pląsy; i w mieście komnaty naszych pałaców zajaśniały ogniem, odezwała się w nich muzyka, bal następował po balu. Kiedy młodzież z wesołością w sercu tańcowała z duszą, w obszernych salonach pomiędzy parami, piękna przemy-
-----------------------------------------------------------------------
1) Starosta Bromirski.
Gdy nadszedł karnawał, dano hasło do zabaw, na przedmieściu rozpoczęto pląsy; i w mieście komnaty naszych pałaców zajaśniały ogniem, odezwała się w nich muzyka, bal następował po balu. Kiedy młodzież z wesołością w sercu tańcowała z duszą, w obszernych salonach pomiędzy parami, piękna przemy-
-----------------------------------------------------------------------
1) Starosta Bromirski.


